blog motoryzacyjny

, 20 Sierpnia 2017

Spis Treści X

Awarie zimą?
Jest się czego obawiać ?

Ryzyko wystąpienia potencjonalnej awarii w temperaturach minusowych wzrasta o 300%.

Profilaktyka zimą jest podstawą udanej eksploatacji auta.

Zmiany atmosferyczne znacząco wpływają na kulturę pracy silnika. Często dochodzi do niespodziewanych awarii podczas pierwszych mrozów. Specjaliści z TUV są zdania, że ryzyko wystąpienia potencjonalnej awarii w temperaturach minusowych wzrasta o 300%. Niestety, wzrasta również spalanie.

Spadek temperatury oddziałuje na każdy element pojazdu.

Wszystkie ciecze które znajdują się na wyposażeniu samochodu, reagują inaczej podczas siarczystych mrozów. Weźmy na przykład olej silnikowy. Zakrzepła struktura oleju utrudnia rozruch silnika. Jednym słowem wzrasta opór. Odpowiedzialny za zwiększone zużycie paliwa. Co bywa niebezpieczne dla samej jednostki, gdy nieroztropny kierowca, tuż po uruchomieniu silnika, poda jednostkę ekstremalnym przeciążeniom.
Silnik tuż po zapłonie „potrzebuje” dużo ciepła, które wymusza dłuższą pracę na bogatszej mieszance. Mowa o wyższych obrotach, niekiedy mylnie nazywanych „ssaniem”.
Jednostka napędowa musi przezwyciężyć wiele czynników warunkujących na jej poprawną pracę. Warto o tym pamiętać. Przeciążany silnik, tuż po odpaleniu, może w zaskakujący sposób dla właściciela ulec awarii. Do osiągnięcia optymalnej temperatury przez silnik, warto zniwelować zapędy kierowcy rajdowego

HOME

TOP